W dniu swojego ślubu, Avril trochę sobie powspominała. "To był najważniejszy moment mojego życia". Na pewno był. Piosenkarka marzyła o tym dniu odkąd była małą dziewczynką, a jej marzenie dokonało się za sprawą dobrze jej znanego wokalisty Sum 41 - Derycka Whibley'a. Ślub był zgodny z tradycjami kanadyjskimi, a odbył się 15 Lipca 2006 roku w małej miejscowości Montecito w Kalifornii. Nasza gwiazda biorąc ślub miała 21 lat.
"Prawie zaczęłam płakać, gdy tylko zaczęłam schodzić po pierwszych schodach." - powiedziała Avril. "I powiedziałam sobie - ' Nie mogę teraz płakać, to dopiero początek'. Dlatego musiałam zdusić w sobie emocje i zachować spokój - i udało się". Według prawdziwego stylu Avril, była ona "twardą laską", ale jedynie w części tak wyglądała. Miała na sobie olśniewającą, robioną na zamówienie przez Verę Wang, tkaninę - koloru kości słoniowej, która jak toga oplatała jej ciało i biust bez potrzeby wspomagania ramiączkami. Suknia wykończona była cudowną koronką, a całość dawała cudowny blask na twarz Avril. Ale powoli zaczynamy bardziej marzyć niż opisywać ślub piosenkarki.
Dzień ślubu Avril, rozpoczął się dla niej masażem relaksującym. Zaraz po tym zrobiono jej makijaż oraz ułożono włosy. "Miałam śmieci jako śniadanie w hotelu - kanapki i frytki" - tak Lavigne określiła swoje wyżywienie w tym dniu. "Tego dnia nie jadłam wiele. Nawet mało. Zjadłam trochę tuńczyka." W końcu, nadeszła chwila, w której Avril musiała udać się na posiadłość gdzie miała mieć miejsce ceremonia. Na miejsce przyjechała czerwonym Rolls Roycem i przeszła przejściem pomiędzy krzesłami, na których siedzieli zaufani przyjaciele młodej pary - było ich ponad setka, wliczając rodzinę panny młodej (matka, ojciec, brat i siostra) oraz Derycka (jego matka i ojczym). A no i oczywiście nie można by tu nie wspomnieć o paparazzi, którzy nie tylko byli przy wejściu na posiadłość, ale także przesuwali się w przestrzeni nad ceremonią za pomocą helikopterów.
W końcu, ślub się skończył. Gdy para szła powrotem alejką pomiędzy krzesłami, goście rzucali płatkami róż w Pana i Panią Whibley. Przeszli oni dookoła całej posiadłości, w trakcie gdy czytali oni sobie swoje przysięgi małżeńskie, a zaraz po tym udali się z gośćmi na przyjęcie weselne. W trakcie gdy wszyscy cieszyli się koktajlami, Panna młoda udała się do wielkiego namiotu udekorowanego różami, gdzie zmieniła swoją piękną suknię ślubną Very Wang, na ubranie tego samego koloru oraz także tej samej projektantki, ale mimo wszystko odpowiedniejsze na kolację i wesele.
Goście delektowali się łososiem, befsztykiem i ravioli (W przeciwieństwie do polskich pierogów ravioli mają niedużą ilość farszu oraz kwadratowy kształt) lub wybranymi wegetariańskimi smakołykami. Kilkupoziomowy tort weselny był na wpół czekoladowy i na wpół waniliowy odwzorowując różne preferencje młodej pary. "Był ogromny, chyba czteropoziomowy albo pięcio. Nie liczyłam" powiedziała Avril. "Jedliśmy samodzielnie, ale swoje ręce mieliśmy owinięte wokół siebie" Piosenkarka przyznała się też, że była osobliwie wzruszona mową najlepszego przyjaciela (Steve'a Jocz'a - kumpla Derycka z Sum 41) "Mówił o tym jak Deryck spotkał mnie po raz pierwszy, o tym jak Deryck opowiadał mu, że jest we mnie zakochany. i powiedział parę słodkich historii."
Whibley zdjął Avril podwiązkę z nogi i rzucił ją w tłum, gdzie została złapana przez jednego z jego przyjaciół. Pierwszy taniec nowożeńców odbył się w rytm "Iris" zespołu The Goo Goo Dolls. "To moja ulubiona piosenka" wytłumaczyła Lavigne. "To po prostu piękna ballada." Ale wolny taniec był kłopotliwy - dodała. "Byliśmy na parkiecie uściskując się szczelnie" powiedziała piosenkarka. "Nigdy wcześniej tak naprawdę nie tańczyliśmy. Ludzie rzadko teraz to robią. Ostatni raz gdy tańczyłam na serio był jeszcze na imprezie szkolnej. Potem robiłam to w klubie z przyjaciółmi, ale im wolniejszy staje się taniec tym mniej ludzi tańczy"
Źródło: alavigne.us (tłumaczenie należy do serwisu Complicated.pl)